P.E.T.A - Tarnowski Klub Karpiowy.

Tarnowski Klub Karpiowy P.E.T.A

Karpiowanie - nasza wielka pasja!
More Website Templates @ TemplateMonster.com. July 16, 2012!


 •  Opublikowano dnia: 2009-04-08  •   Marcin Makowej  •   Wyświetleń: 2787   • 

Kluboowa wyprawa karpiowa nad St Cassien z Januszem.



Witam wszystkich Wyprawa nad St Cassien... Trochę to trwało, ale w końcu udało się nam... końcem roku 2008 przyjaciel mój Janusz Moll i naszego klubu zadzwonił z propozycja wyjazdu na ten przepiękny zbiornik...jak wiecie długo się nie zastanawiałem od razu zarezerwowałem sobie urlop i z niecierpliwością odliczałem dni do wyjazdu, które z reszta poprzedzone były wieloma telefonami do Janusza i od Janusza..., ale do rzecz.... Na początku roku powoli zacząłem kompletować kompanów podróży i w konsekwencji różnych zdarzeń pojechaliśmy w składzie Maciej Kędryna, Hubert Szewczyk no i ja jako przedstawiciel już chyba można powiedzieć biura P.E.T.A. Ravel ? Wyjazd zaplanowaliśmy na godzinę 00.00 dnia 5 marca oczywiście poprzedzonego pakowaniem samochodu... Tu kolega Maciek odkrył u mnie dziwne schorzenie, które później po długiej naradzie nazwaliśmy "zespołem napięcia podróżowego", które objawiało się u mnie wyraźnie podwyższonym tętnem i lekkim podrażnieniem. Jakoś udało się nam mój samochód jak zwykle przyjął praktycznie wszystko, co było koniecznie do zabrania, choć przydałby się jakiś furgon - było by łatwiej. O 24 wyruszyliśmy do krynicy po kolegę Huberta, który już czekał na nas, przed nami 1820 km wiec trzeba było się przygotować na wszystko, choć nie spodziewaliśmy się ze nasi sąsiedzi Słowacy zapewnia nam tyle atrakcji i po mimo nawigacji satelitarnej udało nam się trochę po kluczyć. Dalsi sąsiedzi jak Austria, Włochy czy Francja to już tylko spokojna trasa, choć dość męcząca. Całą podróż obliczyliśmy na 20 godzin i mniej więcej z kilkoma postojami związanymi z fizjologia człowieka (zmęczeniem i zmianami w prowadzeniu samochodu) dotarliśmy nad St Cassien 5 marca na godzinę 20.20. Kolega Janusz był tam już od 4 marca i zajął się znalezieniem miejsca na zasiadkę - nie było to proste, ponieważ mimo tak wielkiej wody i Dos wczesnej, można by powiedzieć pory roku nad zbiornikiem panowała walka o jakieś miejsce gdzie można by było się rozbić każdy wolny plac gdzie można było się rozbić nie stał wolny dłużej niż pół godziny - wędkarze z całej europy (Czesi, Włosi, Francuzi, Anglicy, Węgrzy) wszędzie ktoś siedzi i próbuję swoich sił. Gdy przyjechaliśmy nad jezioro było już zbyt późno żeby się przeprawiać na nasza miejscówkę, więc postanowiliśmy zaczekać do rana i zrobić to za dnia na spokojnie. Przespaliśmy się w samochodzie -ja z kolega Hubertem w towarzystwie Czechów łapiących pod mostem, natomiast kolega Maciek przeprawił się do Janusza na nasza miejscówkę. Następnego dnia rano ok. godziny 7.30 - 8.00 ( trzeba było się wyspać po takiej podróży) kolega maciek przepłynął i zaczęliśmy się powoli przeprawiać. Trwało to trochę czasu, ale jakoś udało nam się - znów u mnie objawił się "zespół napięcia przed rozbiciowego", który przeszedł sam po rozbiciu, wyładowaniu wody i rozłożeniu sprzętu... jednakże zajęło nam to cały dzień… trochę jeszcze spędziliśmy czasu przed namiotami, ale zmęczenie szybko położyło nas do łóżek - przynajmniej mnie i Huberta - natomiast kolega Janusz z Maćkiem wdali się w tak ciekawą dyskusje ? której nie mogli się w żaden sposób oprzeć i próbując nas namówić do dyskusji mniej więcej do północy ? Następnego dnia, czyli 7 Marca kolega Janusz obudzili nas wspaniałemu tortem chmielowym, ponieważ właśnie tego dnia obchodził swoje kolejne 18 urodziny - nie wypadało mu odmówić, ale mimo wszystko czekaliśmy na to, że ryby przyłączą się do nas. Na dobry początek swoja obecność zgłosił jeden leszcz, który pokusi się o 24mm kulkę Omega Fish. Co można by powiedzieć dobrze rokowała... przynajmniej mieliśmy taka nadzieję . Ale jak to bywa za pięknie nie mogło być - Francuzi na prezent Januszowi dostarczyli wody, która dość szybko podnosiła się do góry-, co w konsekwencji zmusiło nas do zmiany miejscówki ?. Na nasze szczęście miejsce zmieniali tez Czesi, z których jeden udał się do znajomych w inna część zbiornika a drogi do innych znajomych również w inna część zbiornika. Długo się nie zastanawialiśmy i szybko się spakowaliśmy i już po południu byliśmy rozbici na miejscu Czechów gdzie spokojnie mogliśmy obserwować jak woda się podnosi szybko znaleźliśmy kilka miejscówek na echosondzie i zarzuciliśmy zestawy następnego dnia rano znów na naszych zestawach zawiesił się leszcz - ty razem u kolegi Macka później u kolegi Huberta i znów u Macka można by powiedzieć ze coś się działo, - choć karpie nie chciały z nami współpracować zaczęliśmy kombinować - bardzo płytkie miejsca od 3 m głębokości do 24 metrów - zestawy z workiem pva i zestawy z większą ilością peletu i kulek . W związku z mała awarią mojego auta (rozładowanym akumulatorem, który po udanej próbie pożyczenia kabli do odpalenia) musieliśmy trochę rozjeździć i podładować ? wybraliśmy się z Maćkiem do Jake Langley-Hobbs testera firmy Imperial Baits, który na zbiorniku jak dowiedzieliśmy się przebywał od początku roku i sukcesywnie codziennie, czasem, co 2 dzień wyciągał z wody jakiegoś karpina w okolicach 20 kg.

Trochę po rozmawialiśmy z kimś, kto dobrze zna ten zbiornik i rozwieje wszelkie mity dotyczące nęcenia i łowienia ta tym zbiorniku ? niestety brakło nam szczęścia i czasu w próbach złowienia karpia, ale dostarczyło nam to wielu niezapomnianych wrażeń. Na ten piękny zbiornik na pewno jeszcze wrócimy, choć z trochę innym nastawieniem i raczej o innej porze roku (jesienią) i być może uda nam się namówić jeszcze kogoś na wyjazd ? Więc jak to bywa zapłaciliśmy frycowe ? Ale nie poddajemy się w podbijaniu europejskich wód i zapraszamy na wspólne wypady ?



Tarnowski Klub Karpiowy P.E.T.A - Galeria Tarnowski Klub Karpiowy P.E.T.A - Galeria Tarnowski Klub Karpiowy P.E.T.A - Galeria Tarnowski Klub Karpiowy P.E.T.A - Galeria Tarnowski Klub Karpiowy P.E.T.A - Galeria Tarnowski Klub Karpiowy P.E.T.A - Galeria Tarnowski Klub Karpiowy P.E.T.A - Galeria Tarnowski Klub Karpiowy P.E.T.A - Galeria Tarnowski Klub Karpiowy P.E.T.A - Galeria Tarnowski Klub Karpiowy P.E.T.A - Galeria Tarnowski Klub Karpiowy P.E.T.A - Galeria Tarnowski Klub Karpiowy P.E.T.A - Galeria Tarnowski Klub Karpiowy P.E.T.A - Galeria Tarnowski Klub Karpiowy P.E.T.A - Galeria Tarnowski Klub Karpiowy P.E.T.A - Galeria Tarnowski Klub Karpiowy P.E.T.A - Galeria Tarnowski Klub Karpiowy P.E.T.A - Galeria Tarnowski Klub Karpiowy P.E.T.A - Galeria Tarnowski Klub Karpiowy P.E.T.A - Galeria Tarnowski Klub Karpiowy P.E.T.A - Galeria Tarnowski Klub Karpiowy P.E.T.A - Galeria Tarnowski Klub Karpiowy P.E.T.A - Galeria Tarnowski Klub Karpiowy P.E.T.A - Galeria Tarnowski Klub Karpiowy P.E.T.A - Galeria Tarnowski Klub Karpiowy P.E.T.A - Galeria Tarnowski Klub Karpiowy P.E.T.A - Galeria Tarnowski Klub Karpiowy P.E.T.A - Galeria